"Kopciuchy" na cenzurowanym! To już ostatni dzwonek – im szybciej postawisz na ekologiczne zmiany w domu, tym korzystniejsze dopłaty uzyskasz!

Jako swoisty "prezent pod choinkę" przypominamy właścicielom starych pieców węglowych - w domach jednorodzinnych, czy kamienicach :
To już ostatni dzwonek – im szybciej postawisz na ekologiczne zmiany w domu, tym korzystniejsze dopłaty uzyskasz!
"
Popularność proekologicznych rozwiązań w domu nieustannie rośnie, bo nie tylko są one przyjazne środowisku, ale mają też wymierny wpływ na domowe rachunki. Kurczą się za to dotacje z rządowych programów i gminne dofinansowania do zielonych inwestycji.
Początek sezonu grzewczego w Polsce, to także początek zmagania się ze smogiem w wielu miejscach kraju. Niestety, oddychamy najgorszym powietrzem wśród wszystkich mieszkańców Unii, a polskie miejscowości dominują na listach najbardziej zanieczyszczonych w Europie. To przede wszystkim wina tzw. kopciuchów (pieców opalanych paliwem kopalnym) – znajdują się one nadal w ponad 3 mln domów. Ich wymianę na bardziej ekologiczne źródła ciepła oraz termomodernizację domu wspiera program Czyste Powietrze, którego celem jest ograniczenie emisji szkodliwych substancji do atmosfery. Budżet programu, zaplanowanego do 2029 roku, nadal sięga ok 100 mld zł, chociaż działa on już od dwóch lat. Program nie cieszył się jednak dużą popularnością z powodu jego niedopracowania oraz mnóstwa biurokratycznych procedur. W tym roku na szczęście odświeżono go i zmodyfikowano. M.in. skrócono termin rozpatrywania wniosków do 30 dni kalendarzowych (z 90 roboczych), uproszczono procedury, umożliwiono elektroniczne składanie wniosków i finalnie włączono do programu osoby o niższych zarobkach, którym przysługują wyższe dotacje. Niewykluczone, że Czyste Powietrze czekają kolejne korekty, np. objęcie nim budynków wielorodzinnych, które są znaczącym trucicielem w wielu miastach. Niemniej, w nowej odsłonie programu Czyste powietrze 2.0 można uzyskać obecnie do 30 tys. zł dotacji dla podstawowego poziomu dofinansowania i 37 tys. zł dla poziomu podwyższonego (w obu przypadkach przy założeniu zainwestowania także w fotowoltaikę).
To, że Polacy chcą korzystać ekologicznych źródeł energii i ciepła najlepiej świadczy boom na na rynku fotowoltaiki. Według szacunków firmy doradczej Kearney zainstalowane moce w przydomowych instalacjach fotowoltaicznych wzrosną w całym 2020 r. o prawie 140 proc. – do 3,1 GW z 1,3 GW w roku ubiegłym, a liczba prosumentów (konsumentów wytwarzających prąd na własne potrzeby) sięgnie blisko 300 tys. na koniec tego roku. Dzięki zainstalowaniu paneli słonecznych, wielu właścicieli domów przekonało się, że opłaty za energię elektryczną mogą spaść nawet do kilkunastu złotych miesięcznie. Korzystanie z własnego prądu, produkowanego ze słońca, przekłada się nie tylko na oszczędności w domowych rachunkach, ale ma też wymierne korzyści dla środowiska. Dotychczasowe inwestycje w odnawialne źródła energii przyczynią się do redukcji CO2 aż o 1 000 000 000 kg/rok.To przede wszystkim zasługa dobrze przygotowanego programu Mój Prąd, dzięki któremu można uzyskać dotację w wysokości 5 000 zł na instalację fotowoltaiczną o mocy 2–10 kW. Do 18 grudnia br. trwa drugi nabór wniosków do programu. Co prawda 6 listopada – jak poinformował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – wpłynął 200-tysięczny wniosek, który wyczerpał miliardowy budżet Mojego Prądu w tej edycji, ale nabór wniosków nie został zamknięty. NFOŚiGW dołożyło bowiem do programu dodatkowe 100 mln złotych, co wystarczy dla kolejnych 20 000 osób. Co dalej? Według zapowiedzi program Mój Prąd ma być kontynuowany w 2021 roku, chociaż zasady trzeciej edycji są nie znane. Z jednej strony rozważane jest np. włączenie do inicjatywy dotacji na domowe stacje ładowania samochodów elektrycznych, pompy ciepła czy magazyny energii, ale z drugiej nie wiadomo jednak, czy nie dojdą też jakieś nowe obostrzenia, np. dochodowe.
By zyskać maksymalne dofinansowanie, korzystaj z wielu opcji.
Najwyższe dofinasowanie do naszych proekologicznych inwestycji uzyskamy, jeśli lokalne dotacje połączymy z dotacjami na szczeblu rządowym. Gmina, w której mieszkamy, może udzielić nam np. dofinansowania do wymiany pieca, z kolei z programu Czyste Powietrze możemy dofinansować termomodernizację domu. I jeszcze dodatkowo zyskać dopłatę do instalacji fotowoltaicznej z programu Mój Prąd. A to nie wszystko. Pozostaje jeszcze przecież podatkowa ulga termomodernizacyjna, dzięki której możemy odpisać sobie od podatku 17 proc. albo 32 proc. (w zależności od progu podatkowego) pozostałych wydatków, których nie rozliczyliśmy w ramach dotacji (maksymalnie 53 tys. zł kosztów).
Stąd, biorąc pod uwagę ramy czasowe, malejące w następnych latach dotacje z gmin, warto pomyśleć o rozwiązaniach ekologicznych w swoim domu już teraz, by uzyskać maksymalnie duże wsparcie finansowe.
Oczywiście wszelkie dopłaty, dotacje i zwroty podatku rozliczane są dopiero po rozpoczęciu inwestycji i nie zawsze pokryją one całość kosztów inwestycji.
Nie wszystkich stać na wyłożenie potrzebnej kwoty od razu, na szczęście z pomocą mogą przyjść nam banki spółdzielcze zrzeszone w Grupie BPS.

.jpg)


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!