Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką cookies.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.

.

 

   

   Twórcy Pozarządowego Funduszu Pożyczkowego zaskoczyli nawet siebie. Bo gdy w 2012 roku startowali z programem „banku” dla podmiotów ekonomii społecznej, nikt nie spodziewał się, że ta inicjatywa będzie takim sukcesem. Że wyjdzie z fazy projektu i w realiach wolnorynkowych przyniesie ogromne zyski. Że w ciągu pięciu lat udzielonych zostanie pięćdziesiąt pożyczek przez co wysokość funduszu sięgnie miliona sześciuset tysięcy złotych. Z kapitałem początkowym wynoszącym 200 tysięcy zł...

"Praktyczna innowacja

– W unijnej perspektywie na lata 2007-2013 pojawiły się środki na projekty innowacyjne. Zaczęliśmy więc zastanawiać się nad narzędziem wsparcia trzeciego sektora, które byłoby jednocześnie nowoczesne, pionierskie, ale i bardzo pomocne. Wtedy przyszedł nam do głowy pomysł funduszu pożyczkowego – mówi Mirosława Hamera, szefowa Regionalnego Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych.

Pomysł spotkał się z dobrym przyjęciem Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędy Pracy, który to przydzielał pieniądze na projekty innowacyjne, i prace ruszyły pełną parą. Delegacja partnerstwa RCWiP, Fundacji Rozwoju Ekonomii Społecznej i Forum Aktywności Lokalnej wybrała się do Włoch, by tam poznać fundusze tego typu. Na tych wzorcach zbudowano dokumentację Pozarządowego Funduszu Pożyczkowego.

– Chodziło nam o to, żeby wspierać nie tylko fundacje i stowarzyszenia, ale też spółdzielnie socjalne – mówi Mirosława Hamera. – Chcieliśmy też, żeby cała procedura była zestandaryzowana. Żeby reguły przyznawania pożyczek były jasne, a ścieżka badania wiarygodności wnioskującego przejrzysta i efektywna – dodaje.

Procedury opracowane wtedy w niezmienionej formie obowiązują do dziś. Oprocentowanie każdej pożyczki wynosi 7,9 procent, a dodatkowo trzeba też zapłacić jeden procent opłaty administracyjnej.

Pożyczki udzielane są w ramach dwóch ścieżek. Pierwsza z nich to ścieżka „Standard” i tutaj przyznaje się pieniądze na płynność projektową. Warunkiem ich uzyskania jest przedstawienie umowy na dofinansowanie, z której wynika, że wnioskujący o pożyczkę otrzyma fundusze, które pozwolą spłacić ją w ustalonym czasie. Chodzi o sytuacje, w których fundacje, stowarzyszenia i spółdzielnie mają obiecane pieniądze, ale dostają je dopiero po realizacji projektu – w całości lub części. W tym przypadku sytuacja jest jasna i klarowna, a ryzyko dla Funduszu małe.

Inaczej jest w przypadku ścieżki „Start Go”, która ma „umożliwić podjęcie działalności zarobkowej (odpłatnej, gospodarczej) lub rozwój prowadzonej już przez nie działalności, np. przez wprowadzenie nowych produktów, zwiększenie zatrudnienia”. W przypadku tej formy wymagania Funduszu są większe. Do dokumentów trzeba dołączyć na przykład biznesplan. Należy też powołać się na osoby, które uwierzytelnią daną fundację.

 – Gdy mowa o pożyczkach typu Start Go, często zdarza się tak, że sami staramy się dowiedzieć, jak najwięcej na temat wnioskodawcy. Wypytujemy o niego znane nam podmioty, a nawet jedziemy w teren na wywiad środowiskowy – mówi Mirosława Hamera.

Rozważne kredytowanie

Pozarządowy Fundusz Pożyczkowy robi to z taką skutecznością, że do tej pory nie zdarzyło się, by ktoś nie spłacił pożyczki. Takie podejście do działalności pożyczkowej odróżnia ich od innych podmiotów udzielających kredytów. Na przykład banki oceniają tylko na podstawie dokumentacji, a do tego mają często niejasne i bardzo indywidualne procedury dotyczące kredytowania trzeciego sektora (jeśli mają je w ogóle). NGO-sy tratowane są jak firmy – często wymaga się od nich, by wykazały zysk, a przecież w ich przypadku rzadko można mówić o przychodach z działalności gospodarczej czy odpłatnej.

Pozarządowy Fundusz Pożyczkowy różni się od banków w jeszcze jednej, bardzo ważnej kwestii – pożyczek udziela tak, by nie zaszkodzić dłużnikowi. Gdy bank z reguły interesuje jedynie spłata – gdy w zasadzie nie dba on o to, co stanie się z pożyczkobiorcą już po oddaniu pieniędzy – Komisja Funduszu zwraca uwagę, by wysokość pożyczki wspomogła biorcę. Dlatego czasem proponuje mniejsze pieniądze, zachęca by pożyczyć część kwoty, a po resztę zgłosić się później.

Jednym z pożyczkobiorców Funduszu była Wielobranżowa Spółdzielnia Socjalna Arte z Bielawy, która oferuje usługi z zakresu budownictwa, pielęgnacji zieleni oraz sprzedaje ręcznie malowane wyroby ceramiczne. Jej prezes, Jarosław Pilecki wspomagał się kredytami na płynność finansową. No i dobrze wspomina to doświadczenie.

– Obsługa jest sprawna, a warunki są przejrzyste, więc mogę polecić Fundusz tym, którzy potrzebują wsparcia. Fakt, że z długami żyje się mniej komfortowo, ale jeśli już trzeba pożyczyć, to tutaj warto – mówi.

Pozarządowy Fundusz Pożyczkowy nie jest jednak jedynym w trzecim sektorze, który udziela takich pożyczek. Fundacje i stowarzyszenia mogą się też starać o zwrotne instrumenty w Polsko-Amerykańskim Funduszu Pożyczkowy Inicjatyw Obywatelskich i Towarzystwie Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych.

– Oba te podmioty działają jednak na poziomie krajowym, maksymalnie makroregionalnym, stąd też czas oczekiwania na pożyczkę jest u nich dłuższy. Po prostu nie są tak blisko wnioskodawców, jak my. Nasz fundusz ogranicza się jedynie do Dolnego Śląska – wyjaśnia Hamera.

"

Źródło i więcej info: wiadomosci.ngo.pl

Współpracujemy z:

 

 Starostwo Powiatu Szczecineckiego

 

PUP w Szczecinku

 

herbszczecinka

 

 

 

 

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinku

 

Gościmy na stronie

Odwiedza nas 13 gości oraz 0 użytkowników.

Organizacje Szczecinek
|